Rok 1980 „był to dziwny rok, w którym rozmaite znaki na niebie i ziemi zwiastowały jakoweś klęski i nadzwyczajne zdarzenia”. Tym razem nie były to ani sienkiewiczowska szarańcza z Dzikich Pól, ani zaćmienie słońca, ani ognisty krzyż w obłokach. Po przeszło trzystu trzydziestu latach owymi znakami stały się robotnicze i studenckie strajki oraz kolejki po artykuły pierwszej potrzeby, zapowiadające okres oczekiwanych przez wszystkich zmian, symbolizowanych przez porozumienia sierpniowe.
Wyłaniająca się atmosfera „karnawału Solidarności” dotarła również do Śląskiej Akademii Medycznej. O ile ogólnokrajowy ruch solidarnościowy miał swoją Annę Walentynowicz, o tyle nasza Uczelnia miała dr Annę Wojciechowską-Wieję. To właśnie jej odważny wniosek, zgłoszony 10 września 1980 roku na zebraniu pracowników Centralnego Szpitala Klinicznego w Katowicach-Ligocie, dał początek tworzeniu struktur NSZZ „Solidarność” w całej Akademii. Jej postawa otworzyła zupełnie nowy rozdział w życiu naszej społeczności akademickiej.
Nieunikniona potrzeba zmian zamanifestowała się również powstaniem niezależnego słowa drukowanego. Już na przełomie 1980/1981 roku studenci i pracownicy Śląskiej Akademii Medycznej zaczęli wydawać pisma drugiego obiegu, które przełamywały dotychczasowy monopol informacyjny ówczesnej władzy.
Głos studentów: „Prosto z mostu”

Pierwszy numer czasopisma „Prosto z mostu”, pod pierwotnym tytułem „Biuletyn Informacyjny”. Fot. za: W. Pluskiewicz, „Niezależne Zrzeszenie Studentów w Śląskiej Akademii Medycznej w latach 1980-1981”. Katowice 2024, s. 21.
Chronologicznie pierwszym z pism drugiego obiegu w ŚAM było czasopismo studenckie, którego premierowy numer - pod pierwotnym tytułem „Biuletyn Informacyjny” - ukazał się już 1 grudnia 1980 roku. Dzięki zgodzie ówczesnego rektora profesora Zbigniewa Hermana pismo wydawano na koszt uczelni do użytku wewnętrznego, co gwarantowało swobodę i niezależność publicystyczną. Jak wspomina profesor Wojciech Pluskiewicz: „mogliśmy pisać to, co uważaliśmy za słuszne, bez debitu cenzury! O Katyniu, o wydarzeniach z Czerwca ’56 czy Grudnia ’70!”. Redakcję pisma tworzyli studenci: Tomasz Irzyniec, Zbigniew Kalita oraz Jerzy Mirosław Jaworski. Od czwartego numeru, dzięki talentowi graficznemu studenta Jana Kabata, pismo zyskało profesjonalną oprawę graficzną.

Numer specjalny „Prosto z mostu” z 1981 roku. Fot. za: Zielonogórska Biblioteka Cyfrowa [nr publikacji 13637].
Pismo było swoistym manifestem młodego pokolenia, łączącym studentów od konserwatystów po osoby o poglądach liberalnych, a nawet lewicowych. Profesor Pluskiewicz podkreśla, że podziały te nie miały znaczenia, gdyż spoiwem wszystkich była chęć współtworzenia życia akademickiego wolnego od dyktatu władz partyjnych. Dokumentuje to lektura już pierwszego numeru. W artykule wstępnym o trudnościach z rejestracją NZS redaktorzy zadeklarowali, że nie walczą o „papierowe istnienie”, ale o prawdziwy pluralizm. Studenci proponowali nowatorski model samorządu, który poprzez Parlament Studencki miałby realny wpływ na sprawy Uczelni. Natomiast wymiar patriotyczny stanowiła relacja ze spotkania 11 listopada w rokitnickiej salce „Omega”, gdzie profesor Aleksander Krawczuk (późniejszy minister kultury) mówił o sprawach przez dekady zakazanych: honorze, wolności i dumie narodowej. Pierwszy numer czasopisma kończył esej psychologiczny (sygnowany inicjałami w.j.), pytający młodych medyków o dojrzałość w momencie, gdy „zasady gry się zmieniły”.
Łącznie, uwzględniając wydania łączone i strajkowe, ukazało się 19 numerów czasopisma „Prosto z mostu”.
Głos pracowniczy: „Biuletyn Informacyjny”

Pierwszy numer czasopisma „Biuletyn Informacyjny Pracowników Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach zrzeszonych w NSZZ „Solidarność”. Fot. za: zbiory Pracowni Historii Medycyny Górnego Śląska.
Już miesiąc po debiucie studentów, w dniu 7 stycznia 1981 roku, własne pismo wydała Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” ŚAM. Początkowo pozbawione grafik, wydawane pod redakcją Jerzego Kurkowskiego - stawiało na argumenty merytoryczne i reformy systemowe. Już pierwszy numer uderzał w przysłowiowe „między oczy” realiów ówczesnej ŚAM.
Artykułem otwierającym część merytoryczną „Biuletynu” były fragmenty raportu rektora profesora Zbigniewa Hermana, przedstawione na posiedzeniu Senatu w dniu 16 grudnia 1980 roku. Zwrócono w nim uwagę, że aż 54% łóżek medycznych Uczelni funkcjonowało na „bazie obcej”, co paraliżowało dydaktykę. Raport ujawniał też rażące dysproporcje finansowe: podczas gdy Centralny Szpital Kliniczny w Ligocie posiadał sprzęt za 116 mln zł, 19 innych jednostek miało aparaturę wartą łącznie niespełna 19 mln zł, a niektóre dysponowały jedynie... maszynami do pisania. Ponadto związkowcy poparli żądanie ukrócenia praktyk tworzenia klinik „pod konkretne osoby”.
Ważne miejsce w tym numerze poświęcono istotnej dla wszystkich pracujących sprawie wdrożenia wywalczonego pięciodniowego tygodnia pracy, oczywiście przy jednoczesnym zabezpieczeniu procesu dydaktycznego i opieki nad pacjentami. Drukując rządowe porozumienia, poinformowano o utworzeniu kontrolowanego przez „Solidarność” bezpłatnego banku leków z darów Polonii Amerykańskiej. Opublikowano też list Towarzystwa Kursów Naukowych (sygnowany m.in. przez Tadeusza Mazowieckiego i Władysława Bartoszewskiego), który krytykował indoktrynację w szkolnictwie i fałszowanie historii najnowszej.
Podano również oficjalny skład nowo wybranego w tajnych wyborach Prezydium Komisji Zakładowej z przewodniczącym dr. n. med. Grzegorzem Opalą na czele oraz szefami komisji oddziałowych w Rokitnicy, Zabrzu, Bytomiu, Sosnowcu i Katowicach, co scaliło rozproszone dotychczasowe środowisko solidarnościowe ŚAM.
Już pierwszy, niezwykle konkretny i rzeczowy numer „Biuletynu” był zapowiedzią mających się wkrótce rozpocząć związkowych prac nad nowym statutem Uczelni oraz w zakresie opiniowania ustawy o szkolnictwie wyższym.
Na podkreślenie zasługuje bardzo wysoki poziom redakcyjno-edytorski pisma, co było wynikiem dołączenia do zespołu redakcyjnego Ewy Pawłowskiej i Teresy Białek. Co istotne, już od czwartego numeru zaczęły się pojawiać wysokiej klasy grafiki i ilustracje, które nadawały zamieszczanym tekstom niepowtarzalną siłę wyrazu. Pismo ukazywało się regularnie jako tygodnik do grudnia 1981 roku (do grudnia tego roku wydano 44 numery).

Symboliczna grafika ilustrująca okres rozpoczętych w Polsce przemian. Źródło: Pracownia Historii medycyny Górnego Śląska.

Profesor Zbigniew Herman – pierwszy rektor wyłoniony demokratycznie przez Uczelniane Kolegium Elektorów w dniu 22 maja 1981 r. Źródło: Pracownia Historii medycyny Górnego Śląska.
Dwa pokolenia - jeden cel
Gdy zestawi się te dwa premierowe wydania, uderza ich dosyć duża, choć jednocześnie pozorna odmienność. Studenckie pismo - zgodnie z duchem mickiewiczowskiego zawołania: „Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga; łam, czego rozum nie złamie” - było głosem bardziej jednoznacznym, bezkompromisowym, przepełnionym młodzieńczym entuzjazmem i redagowanym w pośpiechu, o czym świadczył nie tylko tytuł „Prosto z mostu”, ale i widoczne pewne niedoróbki edytorskie. Z kolei biuletyn pracowniczy wnosił do debaty społecznej dojrzałość, refleksję, obszerność analiz i zdecydowanie większą staranność redakcyjną.
Choć te dwa - różne w formie i wymowie - tytuły zasadniczo różniły się, to bynajmniej ze sobą nie rywalizowały. Traktowały o sprawach fundamentalnych dla Uczelni; wzajemnie się uzupełniając, tworzyły unikalną jedność, która trwale zmieniła oblicze Śląskiej Akademii Medycznej. Uzupełniając się, stanowiły dwa niezależne płuca tego samego organizmu.
Uznawany za ojca medycyny Hipokrates sformułował blisko 2,5 tysiąca lat temu zasadę primum non nocere, która nakazywała nie przeszkadzać naturze, gdyż każdy żywy organizm posiada wewnętrzne siły zdolne do samoleczenia. Na przełomie 1980/1981 roku tymi wewnętrznymi siłami okazały się niezależne inicjatywy studenckiej i pracowniczej społeczności akademickiej. Między innymi poprzez niezależną prasę podjęły one odważną i rozważną próbę uzdrowienia dotkniętego niedomaganiem swojego organizmu macierzystego.
Oba czasopisma łączy jeszcze jedno: zniknęły z rynku wydawniczego z dniem 13 grudnia 1981 roku - wraz z wprowadzeniem stanu wojennego, pojawieniem się na ulicach polskich miast „suk milicyjnych” i pierwszymi aresztowaniami działaczy związkowych. Ale to był dopiero początek walki o prawa pracownicze i społeczne…
Pracownia Historii Medycyny Górnego Śląska podjęła się ambitnego zadania zgromadzenia i scalenia kompletnych serii tych czasopism, wraz z ich cyfrowym utrwaleniem. W związku z tym zwracamy się z gorącą prośbą do całej społeczności akademickiej oraz innych osób: jeśli posiadają Państwo w domowych archiwach poszczególne numery tych pism, bądź jakiekolwiek inne materiały, dokumenty, fotografie czy pamiątki obrazujące działalność w naszej Uczelni Związku Zawodowego „Solidarność” i Niezależnego Zrzeszenia Studentów, prosimy o kontakt. Wspólnie uratujmy tę część naszej tożsamości, pro publico bono.
Autor: dr n. hum. Paweł Bojko,
Pracownia Historii Medycyny Górnego Śląska, Zakład Antropologii Lekarskiej WNMK
Kontakt z Pracownią:
e-mail: pbojko@sum.edu.pl ,
tel.: 32-20-88-601,
adres: ul. Medyków 4,
40-752 Katowice-Ligota
© 2026 Pracownia Historii Medycyny Górnego Śląska. Wszystkie prawa zastrzeżone.